Tel/Fax. (022) 844- 66- 61

E-mail: p145@eduwarszawa.pl

Adres: ul. Goszczyńskiego 17a,
02-610 Warszawa

DYŻUR TELEFONICZNY LOGOPEDY –

25 LISTOPADA ( ostatnia ŚRODA miesiąca )  od 14 do 16.30

numer telefonu :  511 173 395

BAJKA LOGOPEDYCZNA doskonaląca sprawność aparatu artykulacyjnego  oraz przygotowująca narządy do prawidłowej artykulacji głoski „s”  – „ PRZYJĘCIE U MYSZKI”

Pewnego dnia małą śpiącą Myszkę obudziły promienie słońca. Myszka uśmiechnęła się (rozciągamy usta w uśmiechu, nie pokazując zębów) i ochoczo wstała ze swojego posłania (podnosimy czubek języka do wałka dziąsłowego, za górne zęby). Myszka postanowiła, że tego dnia zaprosi swoich przyjaciół na poczęstunek. Najpierw długo myślała, jakie smakołyki przyrządzić na kolację (ściągam usta  w dzióbek, po czym przesuwamy je na boki, „zastanawiamy się”). Zdecydowała, że przygotuje przepyszne naleśniki. Wyjęła więc potrzebne produkty: jajka, mleko i mąkę                 zmieszała je ze sobą (kręcimy językiem kółka w buzi). Następnie wlała trochę ciasta na patelnię i zaczęła smażyć naleśniki. Pierwszy naleśnik…, (układamy płaski, luźny, szeroki język na dolnych zębach i dolnej wardze) następnie drugi, trzeci, czwarty (powtarzamy kilkakrotnie ćwiczenie –  chowamy język, a następnie znów go wysuwamy).

Kiedy wszystkie naleśniki były już gotowe, mała Myszka była już troszkę zmęczona, westchnęła więc głęboko: uffff… (wzdychamy, biorąc wdech nosem, napełniając policzki powietrzem i powoli je wypuszczając). Teraz czas na zwijanie naleśników: Myszka dokładnie posmarowała każdy naleśnik słodkim dżemem truskawkowym (podnosimy język do podniebienia, przesuwamy po podniebieniu płaskim, szerokim językiem), a następnie zwinęła je w rulony (robimy z języka „rurkę”, zawijając jego brzegi  do środka). Myszka rozejrzała się po swoim mieszkaniu (wyciągamy usta mocno do przodu, by stały się długie jak pyszczek myszki i kręcimy głową na boki, „rozglądamy się”). Czas  zrobić porządki! Myszka chwyciła za miotłę i wysprzątała podłogę w swojej norce (posuwistym ruchem języka szorujemy wewnętrzną powierzchnię dolnych zębów). Kiedy wszystko było             gotowe, przyszli goście: Chomik i Krecik. Myszka poczęstowała ich herbatą i przygotowanymi smakołykami. Zwierzątkom bardzo smakowały naleśniki (naśladujemy odgłosy żucia i mlaskania), herbata była jednak bardzo gorąca, więc musiały na nią dmuchać, aby ją ostudzić (dmuchamy na wierzch dłoni, spłaszczając przy tym wargi). Chomiczkowi tak zasmakowały  naleśniki Myszki, że napchał sobie całe policzki jedzeniem (zaciskamy wargi, kolejno nadymamy raz jeden, raz drugi policzek). Wszyscy bardzo wesoło spędzili popołudnie, a gdy nadszedł  wieczór, Chomik i Krecik pożegnali się z Myszką (ściągamy mocno usta, wysyłamy buziaki)  i wrócili do swoich norek. Myszka była bardzo zadowolona z wizyty (uśmiechamy się szeroko, pokazując wszystkie ząbki)  i postanowiła, że niedługo ponownie zaprosi w odwiedziny swoich przyjaciół. Następnie poszukała swojego magicznego miejsca za górnymi zębami, w którym zawsze lubiła odpoczywać ( język szeroki przyklejony za górnymi zębami, buzia zamknięta), uśmiechnęła się leciutko i usnęła. (źródło: internet)

Pamiętaj!  Głoska „S” lubi, gdy:

  • język jest za dolnymi zębami (nigdy między), a jego czubek dotyka dolnych jedynek
  • zęby są złączone
  • robisz do tego uśmiech
  • wypuszczasz powietrze przy sssss… przez przednie zęby, nigdy boczne

ZABAWA ODDECHOWA “TALERZYKI”

Dziecko otrzymuje mały papierowy, plastikowy (lekki) talerzyk i pomponik. Kulkę możemy  zrobić z waty lub serwetki. Zadaniem dziecka jest położyć kulkę na talerzyku i dmuchać tak, by nie spadła. Dorosły  zwraca uwagę na prawidłowy tor oddechowy – wdech nosem i wydech ustami.

WIERSZYKI UTRWALAJĄCE  PRAWIDŁOWĄ ARTYKULACJĘ GŁOSKI  „S”     i uwrażliwiające na jej prawidłowe brzmienie – Rodzic  lekko przeciąga głoskę „s”.   Dziecko zaznacza kreseczkami  lub klockami, ile usłyszało głosek „s”.

Lis do lisa list napisał na listku maliny.

Tak zaprosił lisek liska na swe urodziny.  (z: „Syczące wierszyki” I. Widera – Michalak)

„LISKI”  W. Chotomska

Cztery małe, rude liski piły mleko z jednej miski.
jeden lisek z drugim liskiem powsadzały łapki w miskę.
Trzeci lisek z czwartym liskiem weszły w miskę z wielkim piskiem.
I wylały mleko z miski cztery małe rude liski.

 Pozdrawiam p. Renia                                                                     23 listopada 2020r.