„DZIEŃ DOBRY MISIU”– ZABAWA FABULARYZOWANA ĆWICZĄCA NARZĄDY MOWY Miś obudził się wcześnie rano -poprzeciągał się , poziewał (ziewanie – szerokie otwieranie buzi). Paluszkami pomasował sobie buzię ( dziecko opukuje opuszkami palców swoją buzię). Zrobił poranną gimnastykę – kilka podskoków (unoszenie języka na górny wałek dziąsłowy), kilka wymachów rąk (wypychanie językiem policzków) i pięć okrążeń (w prawo i w lewo) wokół stołu (ruchy okrężne języka w przedsionku jamy ustnej, usta zamknięte). Umył ząbki ( oblizywanie czubkiem języka górnych i dolnych zębów po wewnętrznej stronie przy zamkniętych i otwartych ustach). Postanowił policzyć swoje ząbki (dotykanie czubkiem języka każdego zęba na dole i górze). Nagle poczuł wielki głód i usłyszał, jak mu burczy w brzuchu (wibrowanie wargami bbb,bbb).To znak, że pora na śniadanie. Oblizał usta ( usta dziecka można posmarować miodem) a następnie porządnie je wytarł ( pocieranie warg o siebie). Kilka razy cmoknął ustami ( całuski) i uśmiechnął się ( lekki uśmiech bez pokazywania ząbków). Następnie wyruszył na poszukiwanie miodu.
ZABAWA GRAFICZO- FONICZNA „DROGA DO MIODU” Z WYKORZYSTANIEM DOWOLNEGO LABIRYNTU narysowanego przez rodzica lub dziecko od misia do miodu. Podczas rysowania drogi dzieci delikatnie i cicho mruczą , jak misie „mmmm” ( cel: wydłużanie fazy wydechowej, kształtowanie miękkiego nastawienia głosu).
ZABAWA SŁUCHOWO – RYTMICZNA „SPACER MISIÓW”
Idą misie parami, tupią głośno nóżkami.
Prawą nóżką tup, tup, tup.
Lewą nóżką tup, tup, tup.
Teraz Ty tak samo zrób.
Rodzic podaje kolejne rytmy, dziecko wystukuje nogami rytm podany przez rodzica
ZABAWA DOSKONALĄCA PAMIĘĆ SŁUCHOWĄ „PRZYJACIELE MISIA”
Miś spotyka przyjaciół. Teraz idą miś i kot, spotkali psa. Idą miś , kot, pies, spotkali wiewiórkę. Idą miś , kot, piesek, wiewiórka, spotkali jeża…… Ilość kolejnych elementów zwiększamy tylko wtedy, jeśli dziecko zapamiętało prawidłowo poprzednią kolejność. Nazwy zwierząt uczestnicy zabawy podają naprzemiennie raz rodzic, raz dziecko. Ułatwieniem jest, jeśli do zabawy wykorzystamy maskotki zwierząt lub obrazki.
RYSOWANY WIERSZYK „MIŚ” cel: doskonalenie koordynacji ruchowo-słuchowej podczas mówienia wierszyka i rysowania misia
Główka kształt kółka ma, na niej leżą uszka dwa.
Brzuszek piękny okrąglutki, taki sam jak mają nutki.
Łapki , nóżki, oczko jedno, drugie zaraz misiu do nas mrugnie.
Nosek, buzię ładną dam, aby miodek mógł jeść sam.
RELAKSACJA Modyfikacja treningu autogennego J. H. Schultza w opracowaniu A. Polender (Relaksacja powinna być prowadzona w pozycji leżącej. Rodzic opowiada łagodnym, spokojnym głosem dziecku bajeczkę–instrukcję)
Mały, maleńki puszysty Miś, z miękkimi włoskami i czarnym noskiem, mieszkał z mamusią i tatusiem, i jeszcze mniejszym od siebie braciszkiem w wielkim, ciemnym lesie. Wszyscy pracowali całe lato nad przygotowaniem domku na zimę i nad zgromadzeniem zapasów jedzenia. Bo jak śnieg spadnie, to żadnego owocu, listka, a nawet korzonka do zjedzenia już się nie znajdzie. Dziś nasz mały Miś napracował się bardzo. Ze zmęczenia aż bolą go rączki i nóżki. A tu mamusia wyszła i Miś nie może się jeszcze położyć i odpocząć, bo musi pilnować swojego młodszego braciszka. Robi się już ciemno, a mamusi jeszcze nie ma. Miś niecierpliwi się i niepokoi. Co się stało?! Ale oto mamusia wraca! Jak dobrze! Teraz może odpocząć. Mały Miś układa się na posłaniu z pachnącego sianka. Pod głowę kładzie poduszeczkę z miękkiego mchu. Teraz Miś wyciąga się na posłaniu. Zamyka oczy. Rączki kładzie swobodnie i wygodnie wzdłuż ciała. Nóżki są wyprostowane, leżą swobodnie. Jak dobrze i spokojnie jest Misiowi. Miś czuje, że jego rączka staje się ciężka, o! jaka ciężka! Jakby była z kamienia. Miś nie może jej podnieść. Rączka leży bezwładnie i jest taka ciężka, jakby w ziemię chciała się zapaść. Teraz druga rączka staje się ciężka, o! jaka ciężka! Jakby była z kamienia. Miś nie może jej podnieść. Rączka leży bezwładnie i jest taka ciężka, jakby w ziemię chciała się zapaść. A teraz Miś czuje, że jego nóżka staje się ciężka, jakby zmieniła się w bryłę z kamienia. Nóżka jest taka ciężka, że zapaść się chce w ziemię. I druga nóżka robi się teraz ciężka i chce zamienić się w bryłę z kamienia. Druga nóżka jest już taka ciężka, że Miś nie może unieść jej do góry. Obie rączki i nóżki są ciężkie i bezwładne, ale Misiowi jest dobrze. Miś jest spokojny, odpoczywa i słucha jak wiatr szeleści liśćmi. Ale oto Miś spostrzega, że jego rączka zrobiła się ciepła. Jest taka ciepła, jakby na nią słoneczko świeciło i ogrzewało swoimi promieniami. Obie raczki są cieplutkie. Jest im przyjemnie. Promienie słoneczka przesuwają się na nóżki. Najpierw jedna nóżka robi się rozkosznie ciepła, teraz druga nóżka jest cieplutka. Miś jest rozleniwiony, nic mu się nie chce robić. Jest mu dobrze, przyjemnie, spokojnie. O, żeby tak dłużej leżeć i słuchać tylko tej ciszy i wiatru, co szeleści listkami! Miś leży spokojnie, jest mu dobrze, nóżki i rączki są ciężkie i ciepłe. Jest dobrze, przyjemnie, spokojnie.
Chwila przerwy, minuta lub dłużej w zależności od zachowania dziecka.
A teraz znowu trzeba stać się dzieckiem. Zginamy rączki i wyprostowujemy je – raz, dwa, trzy, głęboko oddychamy – raz, dwa, trzy. Teraz otwieramy oczka. I już jesteś znowu dzieckiem. Miś został w lesie, ale my teraz tak jak Miś czujemy się bardzo dobrze, jesteśmy wypoczęci i radośni.
Pozdrawiam p. Renia 30 listopada 2020r.


